Brzmi jak stadionowa przyśpiewka, jednak w tym wyjątkowym dniu brzmiała nieco inaczej. Niepodległościowe bieganie i uczczenie tej ważnej dla naszego Kraju rocznicy na sportowo to był nasz główny cel na ten dzień. Bieg, jak co roku, organizuje Biuro Promocji przy Urzędzie Miasta Bydgoszczy, a w zasadzie jego projekt Aktywna Bydgoszcz. Co warto podkreślić, kwota wpisowego wynosiła 11.11 zł, fajny akcent prawda?

Pakiet startowy
Pakiety zawierające okolicznościową koszulkę techniczną oraz dodatkowy gadżet (silikonową opaskę promującą Drużynowe Mistrzostwa Europy w lekkiej atletyce, które odbędą się w 2019 roku w Bydgoszczy) odebrała dla nas Milena. Dzięki! Ocena może być tylko jedna – dodając medal dla każdego na mecie to jak za 11.11 zł mega bogaty! 5!

Spotkaliśmy się u mnie w domu – do startu mieliśmy zaledwie 500 metrów więc przetruchtaliśmy ten dystans zaczynając w ten sposób rozgrzewkę. Milena pobiegła na swoją rozgrzewkę a my razem w żwawym tempie ze sprintami rozgrzewaliśmy się przez 10 minut.

Plany na wynik na ten dzień mieliśmy zgoła odmienne. Łukasz celował w szybkie bieganie – w końcu na każdym starcie w tym roku pobijał swoje rekordy a mnie kusiło żeby sprawdzić jak ma się kondycja i na ile mogę sobie pozwolić niespełna 6 miesięcy po operacji plastyki ścięgna achillesa (po kompletnym jego zerwaniu a historię o zerwaniu przeczytacie tutaj http://runaddicts.pl/2018/08/14/ciekawy-przypadek-zerwanego-achillesa-moja-historia-kontuzji/).

Trasa i przebieg biegu
Na starcie ustawiliśmy się dokładnie 10 minut przed wystrzałem pistoletu startowego. Jak zwykle były zdjęcia ze znajomymi, pogadanki o starcie, pytania o zdrowie i nogę oraz zapytania na ile biegniemy 😉 po odliczeniu do 11 usłyszeliśmy wystrzał, fala biegaczy zalała śródmieście Bydgoszczy. Do pierwszego kilometra biegliśmy mając ze sobą kontakt wzrokowy. Po przebiciu się przez mały zator wolniejszych biegaczy, mając wolną drogę Łukasz pomknął po swoje, ja trzymałem szybkie i zaskakujące tempo, jak na stan mojej wydolności spowodowanej długą przerwą, 3:54. Po fakcie mogę dodać, że mogło być chyba nawet lepiej lecz wolałem przygotować nogę do wyższych obrotów. 2 kilometr zleciał szybko – o 5 sekund szybciej niż pierwszy. Kolejne dwa 3:51 i 3:50. Wiedząc, że wydolność i noga mają się całkiem dobrze, postanowiłem na ostatnich pięciuset metrach pocisnąć ile się da – na wzniesieniu wbiegając do parku gdzie znajdowała się meta wyprzedziłem jeszcze dwójkę biegaczy meldując się na mecie z czasem 18:48 (ostatni kilometr ze średnią 3:24…wow)! Wynik ten był dla mnie wielkim, pozytywnym zaskoczeniem. Jest on gorszy zaledwie o 28 sekund od życiówki. Bonusem jest miejsce w pierwszej pięćdziesiątce – dokładnie 48 😉 Trasa fajna, szybka. Bez oznaczeń, lecz wiodła przez bruk i chodniki przeplatane drogą rowerową i asfalt. Meta w parku to dobry pomysł. Wolontariuszy mogłoby być więcej na trasie gdyż przechodnie pchali się na trasę i czasem przeszkadzali nam biegnącym. Dlatego przyznaję ocenę 4/5

Na mecie przywitał mnie Łukasz, z uśmiechem na ustach. Już wiedziałem, że poszło mu dobrze – w końcu skończył przede mną! Na mecie zameldował się z rewelacyjnym czasem 18:22 co pozwoliło zająć mu 30 miejsce na ponad 1450 biegaczy! Życiówki mamy więc zatem od teraz praktycznie identyczne! Niesamowite jest to, jak moja przerwa i solidna praca, którą Łukasz w tym czasie wykonał solo, wpłynęły na formę, którą Łukasz prezentuje w tym roku. Nie dzieli już nas nic. No może poza blizną, której Łukasz mam nadzieję nigdy na żadnej nodze mieć nie będzie 😉 No dobra, te kilka centymetrów wzrostu nas też dzieli, ale ciii!

Organizacja
Poza uwagą odnośnie większej liczby wolontariuszy wielki minus za brak słynnych rogali bydgoskich (pieczonych na wzór tych prawilnych Rogali Marcińskich z Poznania). Komunikowano iż rogale będą, na mecie ich jednak zabrakło. Szkoda, bo dwa lata z rzędu bardzo cieszyły i smakowały wybornie po takim wysiłku! Na plus barszczyk z pasztecikiem 😉 Za brak rogali ocena 3/5!


Podsumowanie
Ogólnie bieg, w którym startujemy nieprzerwanie od trzech lat, rozwija się w dobrym kierunku. Ładna koszulka i medal (choć jak ktoś zauważył bez adnotacji o 100 rocznicy Odzyskania Niepodległości) to fajne pamiątki po tym wydarzeniu. Cieszy nas wysoka frekwencja startujących i duże zainteresowanie biegiem – bardzo szybko limity zostały wyczerpane. Może za rok pobiegnie nas jeszcze więcej?

Paweł


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *