We wpisie przeczytasz moje subiektywne odczucia na temat buta On CloudFlow 4. na testy otrzymaliśmy od Partnera, dystrybutora marki On Running w Polsce.

#współpracareklamowa

Lekkość, fajne kolory i jak zwykle perfekcyjne wykonanie każdego detalu.

Od kilku już par butów zachwycamy się nad estetyką, spójnością wizualną i detalami, które na butach biegowych aplikuje marka On Running. Kojarzona kiedyś tylko z triathlonem coraz mocniej rozpycha się w biegowym świecie. Już przy okazji ów Cloudsurfera 7 pisaliśmy, że nowy trend budowy butów ONa jest właściwy. Cloudflow 4 tę tezę również potwierdza. Moje pierwsze wrażenie po wyjęciu buta z pudełka to, że buty są naprawdę lekkie. To kolejne ulepszenie, którego On Running mocno potrzebował.

Odchudzanie chmurek, aby sprawiały wrażenie jeszcze lżejszych. Tak właśnie jest tutaj. Mimo, że Cloudflow posiada płytkę , jest bardzo lekki! Płytka została zmodyfikowana i moim zdaniem ta zmiana zdecydowanie wypadła na plus. Odczuwałem zupełnie inne, lepsze i płynniejsze przetoczenie. Nie było w tym żadnego oporu, co przy większych prędkościach odczuwałem choćby przy testach Cloudmonstera. Oprócz wagi, tak jak wspomniałem we wstępie bardzo spodobała mi się kolorystyka. Idealnie wpasowała się w barwy jesienne, testuję je od połowy października. Jeśli interesują Cię inne dane czy ciekawostki technologiczne to zajrzyj do Sklepu Biegacza. Tam też kupisz ten model z rabatem 15% gdy w polu kod rabatowy wpiszesz frazę runaddicts.

Cholewka w On CloudFlow 4

Cholewka jest przewiewna i dopasowuje się z łatwością do stopy biegacza. Detale wykonania cholewki, czyli to o czym pisałem w pierwszym akapicie, desygnują markę do bycia liderem w tej kwestii. Wentylowany, dziurkowany język trwale związany z cholewką. Język jest lekko zgrubiony, chroniący podbicie, aby sznurowadła nie drażniły stopy. Zapiętek dobrze współpracuje z achillesem, jest wygodny i dość elastyczny.

Materiał, z którego wykonana jest cholewka to techniczna siateczka. Odpowiednio wzmocniona w miejscach, gdzie musi być „dobrze trzymana”. Te wszystkie elementy wykonane są z niebywałą jakością, są spójne i powodują, że wsuwając stopę do wnętrza Cloudflow czujesz, że masz do czynienia z produktem premium.

W trakcie treningu cholewka dobrze współpracuje z nogami. Dobrze oddaje wilgoć na zewnątrz, nawet w trakcie treningu, gdzie wilgotność była duża nie odczułem dyskomfortu. Stopom było ciepło, nawet w średniej grubości skarpetce. Warto dodać, że cholewka Cloudflow 4 wykonana jest bardzo podobnie do tej znanej z flagowej rakiety marki On, czyli Cloudboom Echo 3.

Podeszwa Cloudflow 4, czyli główna siła napędowa

Na całej długości podeszwy zastosowano ultralekką piankę CloudTec® w Helion™ o podwójnej gęstości. Co więcej, zmieniono płytkę Speedboard®, która teraz obecnie występuje w podeszwie w kształcie łyżki. Nowa płytka wykonana jest z nylonowej mieszanki, odznaczającej się większą lekkością i trwałością niż poprzednia wersja. Czuję tę zmianę i zdecydowanie dzięki nowej płytce, dynamika się znacząco poprawiła. W połączeniu z kołyskowym kształtem podeszwy i lekkością konstrukcji but jest MEGA dynamiczny. W trakcie zwykłego wybiegania trzeba się było wręcz hamować. Brzmi może śmiesznie, ale serio musiałem hamować moje prędkościowe zapędy. Ciężko w tym modelu biegać wolno i to niech będzie jego najlepszy przymiotnik.

Jak On Cloudflow 4 wypadł na treningach i próbie półmaratonu w tempie maratońskim?

Jak było w praktyce? Testowałem but na treningu w tempie maratońskim na dystansie półmaratonu. Komfort stopom towarzyszył w trakcie całego treningu. Poza komfortem również dynamika. Gdyby nie wiatr, który skutecznie hamował mnie na 1/3 długości każdej pętli i ogólnym zmęczeniu (niedawno zostałem po raz drugi ojcem czyli regeneracji BARDZO brakuje) to jestem przekonany, że utrzymałbym założone tempo w trakcie całego treningu.

But pomagał i nie przeszkadzał, a to bardzo ważne. Podeszwa jest dobrze nagumowana. Nie odnotowałem żadnych uślizgów na mokrym asfalcie. Biegłem po szutrze, tutaj również but dobrze „klei” się do podłoża. Dla mnie największym atutem Cloudflow 4 jest jego piekielna dynamika. Dzięki niej but jest bardzo wszechstronny.

Dla kogo On Cloudflow 4?

W zasadzie nie znajdziesz treningu, na który byś tego buta nie mógł zabrać. No dobra, może zimą i na lodzie może być zbyt ślisko, ale w komfortowych warunkach sprawdzi Ci się on znakomicie. Spokojnie poza treningami, Cloudflow 4 posłuży Ci na zawodach. Ja wystartowałbym w nich na dystansach od 5 do 21,1 km. Na maraton nadałyby się również gdybyś chciała lub chciał atakować swoje nowe PB. Do tradycyjnego przeklepania wybrałbym coś jeszcze miększego. Tak by ten komfort podbić do 101%. Jeśli chcesz go zakupić do zwykłego klepania kilometrów to uważaj. Możesz każdy ten zwykły trening pobiec za szybko 😉

Na koniec jak zwykle moje oceny tego buta, będą wysokie, bo but jest ich wart!

Wygląd 5/5

Amortyzacja: 4/5

Szybkość: 5/5

Komfort 5/5

Stabilność: 4/5

Ocena ogólna: 4,5/5

  • Dobra amortyzacja
  • Piekielna dynamika
  • świetna jakość wykonania cholewki
  • bardzo dobra wentylacja dla stóp
  • wygląd i kolorystyka buta
  • dobre dopasowanie do stopy
  • uniwersalność – but na treningi i na
  • język z dodatkową wentylacją.
  • zbyt szybki na wolne treningi 😉
  • kolorystyka niebyt na jesienno-zimową pluchę. Może szybko się pobrudzić.

Paweł

Wpis powstał we współpracy z marką On Running. Treść nie była uzgadniana ani konsultowana z producentem. Wpis stanowi subiektywne odczucia autora związane z tym modelem.


2 komentarze

Prawda · 30 listopada 2023 o 07:57

Buty super wygodne i ładnie uszyte chodzi i biega się lux jedyna wada ich to wytrzymałość bardzo krótka za wysoką cenę …no ale reklamują zwracają kasę lub wymieniają na nowe….jak często używasz to wytrzymują max pół roku a miałem ich ok 7 par i żadna dłużej nie wytrzymają a to podeszfy Sie zdarmy z tyłu bo słaba jakość gumy a to chmurki pękły a to gdziesz szef puścił …. Wytrzymałość słaba reklamacja super nie ma próblemu z tym żadnych …poprostu kupić parę trzymać paragon reklamować i można tak w tych modelach przechodzić miesiące i co pół roku mieć nowe lub kupić inne z innej kolekcji

    Paweł Florek · 1 grudnia 2023 o 20:41

    O ja to miałeś niezłego pecha. U nas nie miało takie coś miejsca do teraz. Życzymy dobrych treningów!

Dodaj komentarz

Avatar placeholder

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *