W niniejszym wpisie przeczytasz opinię na temat piątej generacji buta biegowego Solarboost 5. Dla mnie była to pierwsza okazja, by pobiegać w bucie z rodziny Solarboost. Jak mi się w nim biegało i o wnioskach jakie wyciągnąłem z treningów opowiem poniżej. Zapraszam do lektury!

#WSPÓŁPRACA

5 – pierwsze wrażenia

Solarboost 5 to pod względem estetyki, moim zdaniem bardzo ładny but. Co na pierwszy rzut oka widać, w piątej wersji Solarboosta zmieniła się pianka. Dotychczasową piankę, czyli legendarny zastąpił jej odchudzony następca, Light Boost.

Łukasz miał okazję biegać już w innym modelu, który oferował nowy rodzaj pianki, recenzję najnowszego Ultraboosta 25 Light, obejrzysz tutaj na naszym kanale YouTube:

Z kolei jak z bliska przedstawia się omawiany w moim materiale Solarboost zobaczysz poniżej:

Poza doznaniami estetycznymi, po wsunięciu stopy do wnętrza Solarboosta 5 czuć, że miejsca na palce nie ma wcale dużo. W treningu ta teza potwierdza się jeszcze bardziej. Zalecałbym przymierzenie go przed zakupem, ewentualnie zakup bez mierzenia jeśli stopy masz dość wąskie. Ja takie mam i dla mnie Solarboost 5 jest dobrym butem jeśli chodzi o miejsce na palce. Cholewka dość ciasno otula stopę zapewniając przy tym dobre trzymanie stopy w trakcie aktywności.

Podczas dwóch pierwszych treningów bardzo szybko rozwiązywały mi się sznurówki. Mówiąc szczerze, rzadko mi się to zdarza. Dwa treningi z rzędu, do tego podczas pierwszej aktywności w obu butach, jeden po drugim! Nie ma nic bardziej irytującego jak dwie pauzy, jedna po drugiej, by wiązać po kolei . Tak czy siak, na szczęście więcej tego typu incydentów nie odnotowałem. Może sznurowadła musiały się chwilę „dotrzeć”.

Co trzeba dodać jeszcze tutaj na wstępie, to to, że Solarboost 5 to MEGA stabilny but. Podczas krótkich sprintów i długich wybiegań but pod tym względem zachowuje się tak samo. Świetnie trzyma stopę, zarówno na pięcie jak i w przedniej części i nie pozwala jej uciekać na boki. Faktycznie czuć, że systemy wsparcia kroku istotnie działają w tym modelu.

Adidas Solarboost 5 – cholewka

Tak jak już wspomniałem na wstępie, cholewka wykonana z technicznej siatki jest dosyć wąska. Zapewnia dość dobrą przewiewność, choć w temperaturach powyżej 25 stopni czuć grzanie buta od spodu. Producent do wyprodukowania cholewki użył 50% materiałów z recyklingu. Warto o tym wspomnieć, bo ekologiczne podejście do produkcji musi mieć coraz większe znaczenie. Cholewka dobrze trzyma stopę we wnętrzu buta. Nie pozwala się stopie nazbyt przesuwać w trakcie aktywności. Trzymanie cholewki, w połączeniu z systemem platformy Control zapewnia Solarboostowi tak dobrą stabilność.

Język jest dość mięsisty, osobiście lubię bardzo płaskie języki. Te mięsiste są przede wszystkim dość ciepłe, szczególnie ciepłą wiosną i latem mogą powodować grzanie się podbicia i słabszą wentylację wewnątrz cholewki. Mam kilka butów o płaskich językach i ten element zdecydowanie robi różnicę. Szczególnie gdy producent dodatkowo zadba, aby język nie dość, że cienki to był jeszcze dodatkowo wentylowany. Taką budowę języka ma Cloudmonster czyli chyba najbardziej rozpoznawalny but marki On Running, o Monsterze przeczytasz tutaj (kliknij). Język związany jest z cholewką dlatego nie ucieka na boki w trakcie aktywności. Warto na ten element zwrócić uwagę, gdyż mieliśmy okazję już testować buty, w których język lubił „wędrować”. W trakcie treningu na 10 km może i nie przeszkadzałoby to mocno, ale gdy biegniesz 2-3 godziny to już może stanowić potencjalny dyskomfort.

Zapiętek w Solarbooście jest bardzo wygodny, fajnie wyprofilowany. Nie przeszkadza i obciera achillesa. Dodatkowe gąbki po bokach powodują lepsze trzymanie stopy wewnątrz buta. Generalnie cholewka na plus.

Podeszwa i amortyzacja Adidas Solarboost 5

Light Boost to nowość niemieckiego producenta. Nowa odsłona klasycznej pianki Adidasa została oficjalnie zaprezentowana w 1 kwartale 2023 roku. Zgodnie z deklaracją marki, nie dość, że jest lżejsza to dodatkowo oferuje większy zwrot energii. W Solarbooście w podeszwie znajdziemy mix dwóch pianek, mianowicie główna napędowa i amortyzacyjna to wspomniany Light Boost, jednak pod piętą i śródstopiem znajduje się element z pianki EVA, który odpowiada za stabilność buta. Organoleptycznie ten szary element swoją miękkością przypomina żel. Zapewne poza stabilnością odbiera też część drgań, które generujemy w ruchu.

Pod stopą w bucie znajdują się jeszcze dodatkowe systemy Adidasa. Pierwszy to system szyn Solar Propulsion Rail oraz system L.E.P. (Linear Energy Push). Wspomniana technologia wspiera śródstopie i stabilizuje stopę przeciwdziałając niechcianym ruchom bocznym. Mają one za zadanie płynnie prowadzić stopę, dodatkowo wzmacniając efekt przyśpieszania oraz utrzymując naturalne przetoczenie.

Podeszwa zewnętrzna jest dobrze nagumowana. Za sprawą gumy Continental przyczepność na mokrej nawierzchni, drobnym piasku jest gwarantowana. Dzięki różnej szerokości i długości kołkom na podeszwie zewnętrznej stopa dobrze trzyma się gruntu. A za sprawą otworów nadmiar wody bez problemu odprowadzany jest spod buta.

Lubię pisać o amortyzacji, jak ja ją odczuwam, bo zawsze mnie to fascynuje, że ilu producentów to słowo amortyzacja znaczy zupełnie co innego u każdego z nich. Adidas to dla mnie amortyzacja o średniej twardości. Takie też jest moje odczucie związane z Solarboostem 5. Jest dość twardo, ale zwolennikom tego typu amortyzacji może ona przypaść do gustu.

Dla kogo Solarboost 5?

Jak zwykle, buta testowałem na kilku różnych jednostkach treningowych. Zaczynam od spokojnego wybiegania 14-15 km. Mam wtedy czas na wyłapanie pierwszych odczuć, które są tak ważne w końcowej ocenie buta. Kolejna jednostka to z narastającą prędkością. Tutaj obserwuję przede wszystkim to, jak na danej konkretnej prędkości zachowuje się but. Wtedy też zapamiętuję jak dużo siły musiałem włożyć w osiąganie kolejnych coraz wyższych prędkości. Ma to niebagatelne znaczenie, bo są buty, które wręcz same przyśpieszają stopę i takie, które trzeba bardzo napędzić i zużyć przy tym masę mocy. Tutaj moje obserwacje są takie, że Adidas Solarboost 5 sprawdzi się przede wszystkim na treningach objętościowych gdzie prędkość niekoniecznie musi być wysoka. Dobrze prowadzi stopę i dzięki ponadprzeciętnej stabilności będzie dobrym kompanem na spokojnych treningach, z szybszymi akcentami ewentualnie.

Nic w tym dziwnego, bo poza pianką Light Boost nie ma tutaj jakiegoś innego systemu, który miałby dodatkowo wspierać osiąganie wyższych prędkości. Nie mniej, krótkie akcenty szybkościowe nie będą dla Solarboosta większym problemem.

Największa zaleta Solarboost 5?

Największą zaletą Solarboosta 5 jest jego stabilność i polecałbym go osobom, którym stopy uciekają na boki. Warto wiedzieć, że korekcja pracy stóp jest bardzo ważna, aby nie pogłębiać wad, które w trakcie aktywności mogą w przyszłości objawić się kontuzjami kręgosłupa czy innych składowych ciała. Zadbaj o swoje i wybieraj buty, które Ci w tym pomogą.

O wszystkich technologiach, danych o Adidas Solarboost 5 przeczytasz też na stronie naszego Partnera, Sklepu Biegacza. Co więcej, z kodem „runaddicts” możesz otrzymać na ten, lub inny nieprzeceniony model 15% rabatu!

Zobacz recenzję wideo:

Na koniec jak zwykle oceny, a widzę je subiektywnie w ten sposób:

Wygląd 5/5

Amortyzacja: 3,5/5

Szybkość: 3/5

Komfort 3/5

Stabilność: 5/5

Ocena ogólna: 4/5

PLUSY:

  • Ponad przeciętna stabilność,
  • Świetna jakość wykonania i wygląd buta,
  • Dobra wentylacja,

MINUSY:

  • Średni komfort podczas szybkiego biegania,
  • Dość gruby język, słabo wentylowany jest ten element,
  • dość mało miejsca na palce.

Paweł

Wpis powstał we współpracy ze Sklepem Biegacza. Treść nie była uzgadniana ani konsultowana z producentem. Wpis stanowi subiektywne odczucia autora związane z tym modelem.