SMOG a bieganie… Czy to zjawisko jest naprawdę szkodliwe?

Niestety tak, krótko i na temat. Najgorsze są: tlenek węgla, dwutlenek węgla i WWA (wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne).

Co ciekawe, o problemie mówi się od stosunkowo niedawna. Mało kto wie, że w 2004 roku, w ramach programu PHARE wdrożono ogólnokrajowy system oceny jakości powietrza. Aktualne dane na temat składowych smogu i nie tylko zawsze dostępne są tutaj: http://powietrze.gios.gov.pl/pjp/current

Analizując dane dzienne i tygodniowe łatwo wyciągnąć wnioski, że najgorsza pora dla biegaczy to godziny szczytów rannych i popołudniowych (8 i 16).

Najniebezpieczniejszy i przy okazji najdrobniejszy jest pył zawieszony (PM10). To drobiny tego świństwa, podczas oddychania nosem przedostają się do naszych płuc. Zawiera on metale ciężkie i benzo(a)piren, niebezpieczny związek rakotwórczy. Normy tego związku to koło 50 mikrogramów na metr sześcienny. W obecnych dniach jego stężenie sięga nawet 200 mikrogramów. Uważajcie!

Unikaj rur wydechowych – to samochody są dla nas biegaczy najgorsze. Wyrzucane do atmosfery spaliny absorbują inne substancje, które wdychane do płuc mogą siać spustoszenie w naszych organizmach. Przy wyborze tras pamiętaj, że park – las i inne miejsca, gdzie ruch pojazdów jest mały a roślinność bogata będzie dla nas najlepszym wyborem z możliwych. Pamiętajcie też o warzywach i owocach. Te z wysoką zawartością witaminy C (stymulującej wzrost poziomu glutatyny) będą idealnym wyborem gdyż enzym ten to jeden z ważniejszych składowych naszej naturalnej bariery przed wolnymi rodnikami w płucach.

Biegajcie świadomie!

Paweł





Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *