Zastanawiasz się pewnie tak jak ja. Czy każdy może biegać? Czy bieganie dla każdego jest dobre? Na to pytanie nie da się jednoznacznie odpowiedzieć. Gdy ktoś jest otyły, lub ma nadwagę to bieg długodystansowy raczej nie wpłynie pozytywnie na jego ciało. Kolana, zbyt obciążone, nie przyzwyczajone do takiego wysiłku mięśnie – to tylko dwa ważne przykłady, które świadczą o prawidłowo postawionej tezie. Dla początkujących, którzy chcą zmienić swoje życie i dzięki odpowiednio dobranej diecie i treningowi zrzucić zbędne kilogramy, polecamy treningi 2-3 kilometrowe przeplatane lekkim, wolnym biegiem z chodem. Razem z dietą efekty będą błyskawiczne!

Niektórzy natomiast z automatu mówią, że nie lubią biegać. Uprawiają inne sporty np. drużynowe – siatkówkę, koszykówkę, piłkę nożną. A bieganie kojarzy im się tylko z nudą, monotonią oraz ogromnym wysiłkiem fizycznym.

Co ciekawe, kiedyś również tak myślałem. Mimo sporadycznych aktywności, czy to w grach zespołowych, jazdy na rowerze to bieganie zawsze kojarzyło mi się z męką. Wiadomo, zmęczenie fizyczne w treningu występuje zawsze. Tego nie da się uniknąć. Jednak odpowiednia motywacja oraz chęć walki, diametralnie odmieniły obraz jaki miałem w głowie od zawsze. Z każdym kolejnym treningiem, czy to świadomym, wykonywanym w celu podniesienia sobie biegowej poprzeczki, czy takim po prostu biegiem dla zabawy, nastawienie do treningu zmieniało się na lepsze. Trening zaczął mnie bawić. Poza korzyściami związanymi z poprawą wydolności, zmianą sylwetki oraz samopoczucia na lepsze doświadczyłem jeszcze ważniejszej sprawy. Mianowicie, wiem że jestem twardym facetem. Wiem, że stać mnie na rzeczy, które wcześniej wydawały się być dla mnie nieosiągalne.

Mówiąc o nastawieniu do treningu mam tutaj na myśli szereg sytuacji, które w takim treningu występują: myślę o wielu sprawach, analizuję problemy i wiele z nich udaje się podczas treningu przemyśleć, tak na spokojnie z innej perspektywy. Zwiedzam, czyli dostrzegam nowe rzeczy, które wcześniej umknęły mojej uwadze. Spotykam ludzi, którzy podzielają moją pasję i poprzez gest uniesionej dłoni pozdrawiają się wzajemnie. Takie pozdrowienie to nie tylko wymiana uprzejmości pomiędzy ludźmi, to wzajemna motywacja do wyjścia na kolejny trening.

Doświadczenie tylu pozytywnych cech skłania mnie do napisania, że każdy, nawet najgrubszy i każda nawet największa przeciwniczka biegania znajdzie w biegu coś dla siebie. Coś, co pozwoli na kolejny trening wyjść z uśmiechem na ustach.

Kto biega, nie błądzi!

Paweł

 


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *